Poznaj Zioła

Prawdziwe oblicze dzikiej róży

Róża nie bez powodu nazywana jest królową kwiatów, i to nie tylko ze względu na jej piękno. Jej dzika odmiana, zwana szypszyną, jest stosowana jako ceniony składnik w kuchni.

Szypszyna to krzew liściasty z rodziny różowatych, osiągający do 3 metrów wysokości. Jest ona odporna na mróz, nie jest wymagająca w uprawie, ani nie ma specjalnych wymagań dotyczących gleby, w związku czym można ją spotkać w całej Europie, zachodniej Azji i Afryce Północnej.

Dzika różna nazywana jest również psią różą, od angielskiej nazwy dogrose, która w łacinie brzmi z kolei Rosacanina.

Historia róży ma około 5000 lat. Znana była w Chinach i w Sumerze, skąd rozprzestrzeniła się po całej Mezopotamii.

Nawet ludzie pierwotni doceniali walory tej rośliny. Istnieją dowody na to zbierano jej owoce i spożywano je mimo, iż jest to kolczasty krzew, z którego wcale nie jest łatwo zebrać owoce.

W starożytnym Rzymie wykorzystywano nie tylko owce róży, ale również jej płatki, np. do wypełniania poduszek, wkładano je do wezgłowia łóżka. Przyjemny aromat miał działać kojąco na nerwy i sprowadzał spokojny sen. Płatkami róż posypywano również podłogi i łoża. Pito różane wino z róży, kąpano się w wodzie różanej oraz jadano różane owoce pod różnymi postaciami, np. smażone w cukrze.

Płatki dzikiej róży stanowiły też surowiec do produkcji pachnideł na Dalekim Wschodzie. Do dziś woda różana jest cennym kosmetykiem, który ma dobry wpływ na oczyszczanie skóry, poprawia jej napięcie, ma kojące działanie na podrażnioną skórę, zmniejsza zmiany trądzikowe, rozjaśnia skórę, usuwa przebarwienia i reguluje pH skóry. Jako ciekawostkę można dodać, że olejek różany stanowi nutę przewodnią perfum Chanel No 5.

Z nasion wytwarza się olej z dzikiej róży.

Jest to rzadki olej o barwie ciemnożółtej do lekko brązowawej, wytwarzany z nasion dzikiej róży przez ich ekstrakcję w heksanie. Następnie poddawany jest procesowi rafinacji. Zawiera on dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych. Stosowany jest głównie w przemyśle kosmetycznym do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, ale szczególnie polecany do skóry wrażliwej, uszkodzonej (także przez nadmierne opalanie), przy couperose (cerze ze skłonnością do pękających, rozszerzonych naczynek). Olejek ten wspomaga łuszczącą się skórę, łagodzi procesy starzenia. Jest również dobry dla skóry tłustej ze skłonnością do trądziku oraz stosuje się go z powodzeniem w preparatach do pielęgnacji zniszczonych włosów (wzmacnia elastyczność). Ponadto wykazuje działanie ochronne, przeciwzapalne, rozjaśnia, uelastycznia i ożywia zmęczoną skórę, wygładza zmarszczki.

Co takiego w róży piszczy?

Otóż owoce dzikiej róży posiadają nawet 100 razy więcej witaminy C od jabłek, 30 razy więcej od cytryny i 10 razy więcej od czarnej porzeczki! Są to zawrotne wartości dla tak niepozornego owocu, który mijaliśmy niewinnie rosnący na bujnym krzaku gdzieś na skraju podwórka, łąki czy na działce.

Średnio, w zależności o gatunku róży, jej owoce mogą posiadać aż 860 mg witaminy C w 100g. A to nie koniec bioaktywnych substancji. Dzika róża może być również bogatym źródłem takich witamin jak: A, B1, B2, K, E i P, minerałów, w tym wapnia, żelaza, fosforu, magnezu, potasu i siarki. Bogaty skład dopełniają również liczne tokoferole i karotenoidy (likopen i β‑karoten). Owoce dzikiej róży są cennym źródłem cukrów prostych – fruktozy, glukozy, trehalozy oraz wielocukrów – pektyn. Pseudoowocnie są najbardziej odżywczymi częściami krzewu. Posiadają w swoim składzie: bioflawonoidy, kwasy organiczne, kwasy fenolowe, protoantocyjanidy.

Nic więc dziwnego, że wielu ludzi docenia bogactwo owoców dzikiej róży i chętnie spożywa zarówno pyszne herbatki jak i soki z dzikiej róży.

Pamiętajmy więc, że róża nie tylko pięknie pachnie i wygląda, ale jest również źródłem cennych składników – a więc smacznego!

To także może ci się spodobać

Brak komentarzy

Zostaw wiadomość