Poznaj Zioła

Niezauważane zioła – malina

Malina uprawiana była już od średniowiecza, ceniona szczególnie ze względy na smak i jej właściwości. Występuje powszechnie w Europie i Azji. Rzymianie wierzyli, że niegdyś owoce te były białe. Nimfa o imieniu Ida, będąca opiekunką małego Jowisza, chciała kiedyś uspokoić dziecko owocami. Schylając się po nie, ukłuła się kolcem w pierś i na białe maliny spadła kropla krwi. Odtąd owoce te miały zmienić kolor i zyskać unikalną woń oraz słodki smak.

Choć maliny większości z nas kojarzą się z ciemno czerwonym kolorem, to jednak trzeba pamiętać, że istnieją też odmiany czarne, pomarańczowe, żółte, a nawet białe! W sumie ponad 200 rodzajów. Malinowa różnorodność przejawia się również w rozmiarach – znajdziemy owoce wielkości porzeczki, a nawet śliwki!

Maliny to niezwykle smakowite owoce – soczyste, aromatyczne, kojarzące się nam z dzieciństwem. Zawszy były one cenione przez dietetyków i zielarzy, bowiem roślina ta (zarówno ich owoce, jak i liście) zawiera sporo witamin i minerałów – z magnezem, wapniem i żelazem na czele, a także wiele innych wartościowych dla zdrowia substancji.

Polska jest jednym z największych producentów tych owoców na świecie.

Co maliny w sobie kryją?

W owocach malin są kwasy organiczne (m.in. cytrynowy, jabłkowy, salicylowy), pektyny, antocyjany, cukry, związki śluzowe, lotne związki zapachowe. Jest również bogactwo witamin (m.in. C, E, B1, B2, B6) oraz wiele substancji mineralnych – przede wszystkim potas, magnez, wapń i żelazo). Natomiast liście malin zawierają garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, związki żywicowe, sole mineralne (m.in. żelaza, miedzi, wapnia). Każdy owoc to naturalna mini-bomba zdrowia. Maliny są niskokaloryczne, dzięki czemu stanowią idealną przekąskę. Dzięki dużej zawartości błonnika maliny doskonale sycą, korzystnie wpływają na funkcjonowanie naszego organizmu. Oraz, bądźmy szczerzy. Kto z nas nie zajadałby się z przyjemnością porcją malin samych lub z dodatkiem odrobiny musli i jogurtu naturalnego? Pychota!

Ja co roku mrożę maliny. Tak, oprócz krótko gotowanych dżemów malinowych uwielbiam dodawać maliny do herbaty. W związku z tym w sezonie gdy można kupić ją taniej zamrażam w woreczkach tyle, ile zmieszczę do zamrażarki. Następnie w zimie, gdy jedyne dostępne owoce to importowane banany i cytrusy, lubię wrzucić garść zamrożonych owoców do dużej herbaty, dodać szczodrą łyżkę miodu i cieszyć się wybornym smakiem owoców, gdy na dworze szaleje mróz.

Oprócz owoców maliny, wykorzystuje się również jej liście i łodygi. Te ostatnie zbiera się jesienią, łamie na małe kawałki i suszy. Napar zrobiony na malinowych łodygach, z dodatkiem miodu, to wspaniały napój rozgrzewający.

Malina a sezon jesienno-zimowy.

Każdy z nas słyszał, że gdy przemarzniemy, bądź przewieje nas mroźny wiatr, najlepsze są maliny. Mówiły nam to nasze babcie, nasze mamy… nie wszyscy w to wierzymy, a powinniśmy!

Gdy męczą nas dreszcze i kiepskie samopoczucie powinniśmy pić napar z suszonych owoców i liści maliny – a więc herbatkę malinową. Mam tutaj na myśli faktyczną ziołowa herbatkę, a nie czarną herbatę aromatyzowaną zapachem malin. Jedną z najłatwiejszych do zdobycia i najbardziej popularnych herbat owocowych o faktycznej zawartości malin jest malina z Herbacianego Ogrodu Herbapol.

Takie napary z suszonych malin rozgrzewają, sprawiają że czujemy się lepiej.

Malina – naturalny kosmetyk

Zawarte w malinach antyoksydanty, zwłaszcza polifenole, korzystnie wpływają na naszą skórę, opóźniając proces starzenia. Właśnie dlatego warto dodawać je do maseczek do twarzy.

Poniżej podaję parę przykładów podstawowych i prostych maseczek do twarzy.

– niewielką garść malin zmieszaj z miodem i żółtkiem jajka – to gotowa i dosyć popularna maseczka. Maliny wzmacniają skórę i naczynia krwionośne, ściągają skórę, a nawet ograniczają wydzielanie sebum.
– niewielką ilość malin rozgniatamy i mieszamy z mlekiem. Należy pamiętać o odpowiedniej konsystencji, którą zdołamy nałożyć na twarz (a więc uważajcie z mlekiem, oraz polecam wybierać owoce mniejsze, mniej soczyste) będzie dobrą maseczką na zmęczenie.
– do pierwszej maseczki można dodać również garść drobnych otrębów lub zgniecionych płatków owsianych i masować skórę twarzy – będzie to naturalny i odżywczy peeling.

Zaletą kosmetyków naturalnych, przygotowanych do użycia natychmiast jest fakt, iż nie ma w nich konserwantów. W dzisiejszych czasach nasza skóra ma ciągły kontakt z różnego rodzaju związkami chemicznymi – od kolorowych kosmetyków począwszy, a na spalinach na ulicy kończąc. Każda szansa wytchnienia i oczyszczenia jej jest bardzo ważna dla zachowania zdrowego i pięknego wyglądu.

Oprócz maseczek, peelingów i lotionów z malin, istnieje również olejek z pestek malin. Jest on stosunkowo drogi , gdyż jest wyciskany z suszonych owoców, a jak każdy wie, większość wagi owoców to woda. Ma on jednak niezwykłe właściwości kosmetyczne i odżywcze. Chroni skórę przed promieniowaniem UV (nie zastąpi filtrów w przypadku opalania się). Posiada również właściwości łagodzące, szczególnie dla osób z podrażnioną i bardzo wrażliwą skórą. Wspomaga procesy gojenia, spowalnia procesy rogowacenia… ma naprawdę dużo zastosowań, tak jak cała ta niezwykła roślina. Od słodko pachnących kwiatów, owoców, liści a nawet łodyg, malina to dar natury, bogaty w smak i zdrowie. Cieszmy się więc nim!

To także może ci się spodobać

1 komentarz

Zostaw wiadomość