zioła dla urody

Maść, napar, peeling oraz balsam do ust nagietkowy – zrób samemu!

Nagietek kojarzy nam się bardziej z ogrodami i charakterystycznie pachnącymi rabatami niż z ziołem o niezwykłych właściwościach łagodzących. Łatwo nam wierzyć, że egzotyczne rośliny z dalekich krajów posiadają niezwykle korzystne efekty pro-zdrowotne ale coś tak powszechnego, a przede wszystkim Polskiego, umyka naszej uwadze. Gdy słyszymy słowo nagietek wyobrażamy sobie piękne kwiaty o nieco cierpkim, lecz pięknym zapachu, ogródek naszej Mamy, podwórko u Cioci na wsi a nie łatwe do pozyskania, naturalne, polskie i tanie źródło niewiarygodnej wręcz mocy gojącej.

Jest coś pięknego w zrobieniu własnych kosmetyków, gdy jesteśmy pewni dokładnie co znajduje się w maściach, peellingach czy też naparach które stosujemy. Inną zaletą tworzenia własnych kosmetyków jest fakt, iż są one oszczędne oraz, o czym często zapominamy, mogą być wspaniałym prezentem.

Wystarczy zaopatrzyć się w mały słoiczek, zrobić własny balsam czy peeling do ust, obwiązać go piękną wstążką i mamy idealny mały prezent. Oczywiście możemy kupić jakiś peeling czy balsam i go wręczyć jako prezent, ale osobiście uważam że taki mały, ręcznie zrobiony prezent robi ogromne wrażenie. Przynajmniej na mnie, gdyż gdy dostaję taki ręcznie robiony kosmetyk wiem, ze osoba która mi go wręczyła poświeciła czas i wysiłek na przygotowanie go. Poza tym, jest on bardzo często lepszy od jakichkolwiek kupowanych i chemicznie utwardzanych produktów.

Mam więc dla was kilka przepisów, na proste i naturalne kosmetyki:

1) Napar

Gdy słyszymy słowo „napar” myślimy: do picia. I rzeczywiście, możemy napar z nagietka używać w ten sposób, gdyż ma on korzystny wpływ na przewód pokarmowy, ale nie ograniczajmy się tylko tym jednym skojarzeniem. Napar z kwiatów nagietka można używać jako kompresów, jako naparów do kąpieli. Pomaga, łagodzi, przyśpiesza naturalne procesy gojenia. Napar z nagietka jest kojący dla skóry podrażnionej, przesuszonej czy przemarzniętej. W okresie zimy gdy, nasze usta, dłonie, cała twarz jest wystawiona na działanie mroźnego wiatru, bardzo przyda się naszej skórze małe wsparcie. Kojący, ciepły kompres po spacerze na zziębniętą i wysuszoną skórę nie tylko nas zrelaksuje ale również pomoże skórze odzyskać równowagę.

Doustnie: stosuje się napary z kwiatów nagietka w proporcji: 1 łyżka ziół na 1 szklankę gorącej wody.

Na ogół pije się 2-3 szklanki naparu w ciągu dnia, powoli małymi łykami. Już po stosunkowo krótkim czasie zauważyć można znaczną poprawę samopoczucia.
Do kąpieli czy na kompres, możemy proporcję zwiększyć.

2) Maść z nagietka

Nikomu nie trzeba wyjaśniać po co używa się maści. Te poniżej mają za zadanie nawilżyć i ochronić naszą skórę, szczególnie w tym tak trudnym dla niej okresie. Szczególnie nasze dłonie i twarze są narażone na wysuszenie i podrażnienie. Zimą czy jesienią często mamy katar, a skutkiem ciągłego wycierania nosa jest czerwony, przesuszony nos z nieestetycznie pękającą skórą. Możemy oczywiście nic nie robić i czekać aż skóra sama się odbuduje, ale można łatwo i szybko po pierwsze zapobiec a po drugie przyśpieszyć ten proces używając naturalnych kosmetyków.

Mam dla was kilka popularnych przepisów:

Pierwszy:

50,0 g świeżych kwiatów nagietka, 150,0 g świeżego ziela nagietka, 150,0 ml spirytusu i 5,0 ml amoniaku 10%, posiekać i macerować 12 godzin. Szczelnie zakryć. Po 12 godzinach przełożyć masę do 1000,0 g roztopionej maści woskowej i pozostawić 5-8 godzin w temp. 50-60°C.

Drugi:

2 garści świeżych kwiatów nagietka dodać do 1/2 szklanki wrzącego oleju roślinnego (słonecznikowy, sojowy, z oliwek – jakikolwiek mamy pod ręką) trzymać na małym ogniu 1 minutę, dodać 30,0 g lanoliny (kupić w aptece lub internetowych sklepach kosmetycznych oferujących szeroką gamę półproduktów i składników kosmetycznych ) lub innego rodzaju zamiennikiem lanoliny. Do celów kosmetycznych dodać można 1 pudełko kremu Nivea”.

Ze względu na silne działanie gojące, nie należy wystawiać świeżo posmarowanej skóry na ostre słońce.

3) Peeling z płatków owsianych i nagietka

Wszyscy wiemy, że nawilżanie nie pomoże na już martwi naskórek. Tego najlepiej jest się pozbyć. Peeling z nagietka oczyszcza naszą skórę, wygładza ją, koi, jak również działa przeciwzapalnie. Możemy używać go na usta, ale również na całą twarz gdyż jest świetny na trądzik.

Przepis:

Garść płatków owsianych i taką samą ilość suszonego nagietka zmiel grubo tak, aby uzyskać peeling. Dodaj do nich łyżkę oliwy i miodu, wymieszaj. Stosuj na wilgotną skórę.

4) Balsam do ust

Odżywczy balsam do ust z nagietka i masła Shea (ale nie tylko) świetnie działa na suche i spierzchnięte wargi.

1 duża łyżka organicznego masła Shea (można kupić w sklepach ze zdrową żywnością lub zamówić przez Internet) połącz z 1 łyżeczką oleju z nagietka (przepis znajduje się na naszej stronie) i dokładnie utrzyj. Przełóż do małego słoiczka.

Do formowania, można miksturę podgrzać tak by się stopiła i wlać do foremek lub formować na zimo.

Standardowo, podstawowy przepis na balsam do ust to masło Shea, wosk pszczeli (by mikstura była bardziej twarda, można ją nawet formować w sztyft do pomadki) i olej kokosowy w równych ilościach. Oleju nie możemy dodać zbyt wiele, by mikstura nie była zbyt płynna.

To także może ci się spodobać

1 komentarz

  • Odpowiedz
    Bożenna
    2 kwietnia 2017 dnia 10:14

    Z nagietkiem trzeba bardzo uważać bo jest agresywnym zielem. Uczula i powoduje bardzo złe efekty skórne

  • Zostaw wiadomość